Ciotka malarka Wyznania antykwariusza 020 Stanisław Karolewski
Umawiamy się na sobotę, bo są z Torunia i w tygodniu nie dojadą. Likwidacja mieszkania po ciotce. Gdy umarła miała dziewięćdziesiąt cztery lata. Do Wrocławia przyjechała ze Lwowa. Była malarką. Wyjeżdżam w środku dnia – pół godziny przed umówioną porą. Ulice pełne są słońca i mieszczan. Ogarnia mnie częste ostatnio przeświadczenie, że ktoś podmienił świat […]

